Dzisiaj rodzinnie składaliśmy szafę do pokoju naszego szkraba :-). Radości i śmiechu było co niemiara. Nawiększy specjalista widoczny na zdjęciach nie dał sobie odebrać śrubokrętu, a jakże. Jedynym naszym rodzicielskim zmarywieniem było niepogubienie śrub przez Miśkę, których było z 12 rodzajów.
Szafa stoi gotowa do załadunku :-)
Little helper on the way! Zdjęcie w papierowej czapce super! :-)
OdpowiedzUsuń